Guild Wars 2

Po małej przerwie wakacyjnej od razu zasiedliśmy do Guild Wars 2. Na nową część Zgred czekał od roku 2005, kiedy to wyszło pierwsze Guild Wars. Atmosfera ekscytacji udzieliła się także mi (pierwszą odsłonę znałam tylko z opowieści i podglądania jak grał) i moje oczekiwania były spore. Wszystkie zostały w pełni zaspokojone i ciężko się oderwać od gry. GW2 wyznaczyło według nas nowe standardy dla MMORPG i jak to trafnie określił Mr. Handy: ”there’s no turning back”.  Kilka powodów dla których tak uważamy:

- świat jest żywy i wciągający, a odkrywanie go jest nagradzane nie tylko przepięknymi widokami, wszystko dzieje się naturalnie i niewymuszenie
- dynamiczny system eventów zamiast tradycyjnego, nudnego dostawania questów
- osobista historia reagująca na nasze decyzje i dokonania
- współpraca z innymi graczami jest naturalna i dla wszystkich korzystna
- walka wymaga wprawy i strategii, nie ma podziału na DPS-tank-healer, zmiana broni na nowy rodzaj daje sporo radochy
- poziomy się skalują: w PvE poziom i staty gracza są obniżane by dopasować do poziomu potworów. Natomiast w PvP dostajemy wszystkie skille, przedmioty i ten sam poziom aby wszyscy gracze mieli równe szanse i musieli wykazać się umiejętnościami i sprytem
- tworzenie postaci było bardzo trudne: presety postaci są piękne i dają sporą różnorodność, wybór klasy był dla mnie możliwy tylko dzięki k8 ;-) (a Mr. Handy spędził cały dzień na podjęcie decyzji kim grać)
- nie ma opłat, płacisz raz i koniec (warto zauważyć, że serwery do pierwszej części działają nadal, po 7 latach) co daje pełną swobodę co do tego, kiedy i ile chcesz grać
- diabeł tkwi w szczegółach: dużo uwagi poświęcono detalom (świata, ubioru etc), crafting jest fajny (im więcej coś robisz, tym krócej to zajmuje; można bez większego problemu zmieniać dyscypliny; gotowanie jest bardzo przyjemne), mapa jest czytelna i estetyczna, ciekawe podejście do tworzenia postaci.

To tylko część powodów, ale Tyria wzywa ;-) [na razie gram Norn Ranger]

 

Roboty Boston Dynamics: PETMAN

Ostatnio popularna jest wersja ze “Stayin’ alive” Bee Gees, ale ich nie cierpię, więc uraczę was wersją oryginalną.

PETMAN stworzony został do testowania specjalnych ubrań dla wojskowych. Zachowuje równowagę podczas chodzenia, przysiadów i kalisteniki (ćwiczenia z wykorzystaniem własnej masy ciała, takie jak pompki i brzuszki). Symuluje ludzką fizjologię kontrolując temperaturę, wilgotność i pocenie się w ubraniach aby osiągnąć jak najbardziej wiarygodne wyniki testów.

Amazon + Apple ID = Horror story

Jak stracić wszystko? Oto dość mrożąca historia utraty bardzo ważnych danych spowodowana niedostatecznym poziomem zabezpieczeń.

W wyniku ataku Man Honan stracił konto Google wraz z mailami na nim, Twitter wzbogacił się o rasistowskie i homofobiczne wpisy, a przez przejęcie kontroli nad AppleID zdalnie usunięto wszystkie dane z jego iPhone’a, iPad’a i MacBook’a.

Dzięki Amazon hackerzy dostali się na konto AppleID, które umożliwiło im dostanie się na Gmail, a z niego z kolei przejęli Twitter’a. Wsparcie techniczne Amazon pośrednio udostępniło hackerom 4 cyfry numeru karty kredytowej, a wsparcie techniczne Apple na tej podstawie dało dostęp do konta iCloud…Zatem: 4 cyfry uznane przez Amazon za na tyle niegroźne aby udostępniać je publicznie w sieci, Apple uznaje za wystarczająco bezpieczne aby na ich podstawie dokonać weryfikacji użytkownika!

Continue reading

Curiosity bezpiecznie wylądowała

zdjęcie zrobione podczas testów mobilności

Teraz czeka ją 2-letnia misja na powierzchni Czerwonej Planety. Naukowcy chcą znaleźć odpowiedź na trapiące nas od dawna pytanie: czy na Marsie istniało kiedyś życie oraz zbadać czy są na to szanse w przyszłości.

Więcej o misji tutaj

Jedno z pierwszych zdjęć przesłanych przez Curiosity:Zgodnie z planem zdjęcia są na razie w niskiej rozdzielczości. Większe, kolorowe zdjęcia z kamer o wysokiej rozdzielczości powinny pojawić się jeszcze w tym tygodniu, kiedy to zostanie rozstawiony maszt Curiosity.

Source Filmmaker

Skoro już jesteśmy przy Valve: w dniu dodania “Meet the Pyro” uwolniono także Source Filmmaker, który użyty był do zrobienia filmików “Meet the Team”, intro do “Left 4 Dead”, czy trailerów “Half-Life 2 Episode One & Two”. Teraz każdy może stworzyć własne filmy na silniku Source. Pierwszy film stworzony przez społeczność SFM, “Save as .dmx”, ma już ponad 1mln odsłon, a jest to tylko 7 sekundowy teaser…

Uwaga: Source Filmmaker (do pobrania tutaj)  jest darmowy ale wymaga posiadania konta na Steam [które też jest darmowe + daje dostęp do sporej ilości demo (dem?) i gier free-to-play.]

Więcej info na stronie sourcefilmmaker + tutoriale Valve